tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kacper Boski

Najmłodszy i najbardziej przebiegły z rodzeństwa

Najmłodszym, a jednocześnie najbystrzejszym z trójki rodzeństwa jest Kacper. Do perfekcji opanował sztukę owijania rodziców wokół palca. To chłopiec gotowy na wszystko, żeby osiągnąć to, czego pragnie – kłamać, oszukiwać, krzyczeć, skarżyć… W końcu cel uświęca środki! Zresztą zdaniem chłopca, wszystko mu się należy, ponieważ jest najmłodszy i w konsekwencji dostał mniej niż jego bracia.

Mimo młodego wieku Kacper doskonale wie, że urok najmłodszego w rodzinie potrafi zdziałać cuda. Świadom swojej siły i wizerunku, wykorzystuje je niecnie do swoich celów. Kacper ma zadatki na wyśmienitego aktora – jest gotowy do zagrania każdej roli i zbicia z tropu każdego.
 

W nowych odcinkach Kacperek dorasta i wchodzi w burzliwy okres dojrzewania. Zaangażuje się w różne palące społecznie kwestie, zacznie uprawiać sport i... się zakocha. 

Mateusz Pawłowski prywatnie:
miejsce zamieszkania: Warszawa
zainteresowania: wygłupianie się, układanie klockami Lego, gra w serialu „Rodzinka.pl”

Rodzice Mateusza przez zupełny przypadek trafili na informację o castingu do serialu „Rodzinka.pl”. Stwierdzili, że chłopiec idealnie nadawałby się do roli najmłodszego z synów państwa Boskich. – Nigdy do tej pory Mateusz nie występował przed kamerami jako aktor – mówi Katarzyna Pawłowska, mama Mateusza. – Jedyną jego przygodą z telewizją był występ w „Szansie na sukces” w odcinku z zespołem De Mono.

Obecnie chłopiec uczęszcza do zerówki. Choć nie ma jeszcze za wiele obowiązków jako uczeń, po powrocie z planu serialu do domu nadrabia z mamą zaległy materiał. Nie ma problemu z nauką tekstu na pamięć. – Dialogi są świetnie napisane, idealnie dostosowane do wieku grających dzieci – stwierdza Katarzyna Pawłowska. – Dlatego pewnie Mateusz świetnie radzi sobie z przyswajaniem swoich kwestii.

Dla najmłodszego aktora na planie granie w serialu to źródło nieustannych uciech – w przerwach między ujęciami może do woli bawić się w swoim serialowym pokoju z serialowymi braćmi. – Mateusz nie ma także problemów z odróżnieniem serialowej fikcji od rzeczywistości – zapewnia Katarzyna Pawłowska. – Kamery go nie spinają. Na planie czuje się swobodnie.

Dla żywiołowego sześciolatka praca przy serialu oraz powtarzanie po kilka razy tych samych scen oraz dialogów bywają męczące i nużące. – Na szczęście atmosfera na planie jest przyjazna i przyjemna, co dobrze wpływa na mojego synka – podkreśla mama chłopca.